Biznes.Gazetka.EU Time is money – Czas to pieniądz. Twój, mój i nasz. Zapraszamy.
  • Sie
    4

    Artykuł przeznaczony jest dla tych, którzy od dawna wiedzą, iż na emeryturę z ZUS liczyć nie warto (może się okazać, że nie wystarczy na opłaty mieszkaniowe…) i trzeba sobie na stare lata sporo zaoszczędzić. Jest on, co prawda, osadzony w realiach amerykańskich, ale uważam, że i tak można z niego wiele skorzystać. Kiedyś było powiedzenie lekarzu, lecz się sam!, teraz możemy agentowi ubezpieczeniowemu możemy powiedzieć agencie, ubezpiecz się sam!
    Zapraszam do lektury:

    Jak ja to sobie wyliczyłem?

    Mało kto zdaje sobie sprawę, ile trzeba zaoszczędzić na swoją emeryturę i dlatego najczęściej ludzie robią to, co im podpowiada doradca emerytalny, nie mając właściwie żadnej gwarancji, że robią dobrze. Chciałem ten proces lepiej zrozumieć, więc poświęciłem nieco czasu, aby wyobrazić sobie, ile będę potrzebował na emeryturze i to podliczyłem – nie trzeba do tego żadnej wiedzy ekonomicznej.

    Ile będę miał lat, kiedy faktycznie zacznę korzystać z emerytury? To jest pytanie, które musisz sobie zadać. To nie to samo, co „kiedy przejdę na emeryturę”, gdyż ja na przykład nigdy nie planowałem odejścia na emeryturę w ogólnie przyjętym sensie. Zawsze będę zajęty jakimiś przedsięwzięciami czy działalnością, dopóki nie okaże się, że będę już po prostu niezdatny do robienia czegokolwiek dla innych. Przyjąłem jednak, że w wieku 62 lat zacznę korzystać z tych funduszy.

    Ile lat będę faktycznie żyć po przejściu na emeryturę? Użyłem tu kalkulatora oczekiwanej długości życia i otrzymałem To tylko część wpisu. Czytaj dalej »

    14 488 x 1 Comment
  • Sie
    2

    No tak, czasami się tak dzieje. Wsadziłem kij w mrowisko, kiedy ostatnio omawiałem Roberta Kiyosaki, co nieuchronnie łączy się z jego słynną książką o finansach osobistych Bogaty ojciec, biedny ojciec. Książka ta stała się dla wielu inspiracją, ale wydaje się ona zyskiwać tyluż krytyków co orędowników. A cóż naprawdę kryje jej okładka? Zajrzyjmy.

    Jeżeli w tym tygodniu śledziłeś TheSimpleDollar, to już wiesz, że tytuł Bogaty ojciec, biedny ojciec równie dobrze mógłby brzmieć Dobro, zło i nieprzyjemności. Po kolei:

    Dobro

    Na najbardziej elementarnym poziomie większość koncepcji tej książki jest słuszna. Podstawowe założenie książki brzmi: powinieneś starać się oszczędzać pieniądze i gromadzić majątek, który w końcu zastąpi ci dochody, jakie uzyskujesz w pracy – i z tym się w zupełności zgadzam. Jest to inspirujące, gdyż maluje przed nami spełnienie marzeń i wolne, niezależne życie.

    Zło

    Książka zaczyna się sypać, kiedy spróbujesz zastosować ją w konkretnych sytuacjach. Gdybyś chciał dokładnie naśladować „opowieści sukcesu”, o których pisze Kiyosaki, stwierdzisz, że jest ich niewiele, a poza tym opisywane konkretne sytuacje i sposoby wcale nie są tak łatwe do powtórzenia.

    Nieprzyjemnie

    Jednak ta książka powala mnie przede wszystkim tym, że wielokrotnie jest po prostu obraźliwa. Kiyosaki znieważa i poniża wszystkich, którzy nie podzielają jego punktu widzenia, wyraża się o nich „głupcy” i „ciułacze”. To beznadziejna i bardzo kiepska metoda nakręcania sprzedaży, nie dająca zupełnie żadnych korzyści czytelnikowi, prostacko kreująca autora na osobę silną, gdy pozostali są słabeuszami. To śmieszne i poniżające wszystkich czytelników – czy się z tym zgadzają, czy też nie.

    Tak więc Bogaty ojciec, biedny ojciec ma pewne zalety, ale otoczone zewsząd samymi problemami. Ostatnim gwoździem do trumny niech będzie fakt, że tę „dobrą” część łatwo znaleźć w innych książkach i to bez owych niezrozumiałych przykładów, zniewag i koniunkturalizmu. Na przykład, spróbuj sięgnąć po Your Money or Your Life*): te same zalecenia polegania na sobie, oszczędzania i pilnowania własnych spraw, ale przedstawione z konkretnymi przykładami, z których można skorzystać oraz, co ważniejsze, bez uciekania się do owych rażących koniunkturalizmów i obrażania

    Jedynym więc powodem, dla którego można kupić tę książkę, jest moment, gdy koniecznie potrzebna jest ci inspiracja, a nigdzie już nie możesz znaleźć Your Money or Your Life. W przeciwnym razie nie kupuj tej książki i nie trać na nią czasu.


    *) Your Money Or Your Life: 9 Steps To Transforming Your Relationship With Money And Achieving Financial Independence – Joe Dominguez, Vicki Robin, Monique Tilford; Wydawnictwo: Penguin Books, Ilość stron: 400, Oprawa: Miękka, ISBN: 0143115766


    P.S. Ponieważ przed tygodniem namawiałem do zakupu pewnej książki, której – przyznam, – nie przeczytałem dokładnie, dzisiaj czuję się w obowiązku uzupełnić tamten felieton powyższym tłumaczeniem.
    [Tłumaczenie własne z bloga The Simple Dollar]

    7 878 x 1 Comment
  • Lip
    31

    Dzisiaj zamierzam napisać o pewnym finansowym guru, co do którego oszukaństwa mam głębokie przekonanie. Co gorsza, jego zalecenia mają wiele bardzo słabych punktów, które mogą ściągnąć jego czytelników na wielce niebezpieczną drogę. Mam dziś zamiar mówić o autorze najsłynniejszej książki o prywatnych finansach pt. Bogaty ojciec, biedny ojciec – Robercie Kiyosaki. Nie będzie miło.

    Historia

    Dość trudno jest znaleźć przejrzystą i godną zaufania historię Roberta Kiyosaki, ale łatwo sprawdzić, że: brał udział w kilku przedsięwzięciach biznesowych (w tym nylonowe portfele na rzepy) w latach 1970-tych i 80-tych, które upadły, robiąc z niego bankruta w połowie lat 1980-tych. W tym też czasie zaangażował się on w Amway – wielopoziomowy system marketingowy i zaczął zabiegać o znajomości z jego „szczytowymi” uczestnikami. W roku 1985 Kiyosaki założył firmę Cashflow Technologies (technologie przepływu gotówkowego), nastawioną na sprzedaż serii książek i innych materiałów szkoleniowych, które uwieńczyło „dzieło” Bogaty ojciec, biedny ojciec.
    To tylko część wpisu. Czytaj dalej »

    26 105 x 33 komentarze
  • Lip
    29

    Zakładanie firmy nie jest zadaniem łatwym, a jeszcze — jakby dla utrudnienia, jest obciążone licznymi mitami związanymi z otwieraniem domowej firmy. Naprawdę można się w tym wszystkim pogubić.
    Jedni mają pomysł i po prostu rozpoczynają działalność. Jest to dla nich łatwe.
    Jednakże większości chęć założenia firmy mija, zanim jeszcze będą mieli faktyczny pomysł na biznes. Kiedy tylko zaczną się zastanawiać na rzeczywistym rozpoczęciem działalności w domu, wycofują się, pokonani przez mity sprawiające, że sukces wydaje się wręcz niemożliwy.
    Jeden z największych mitów dotyczących otwierania firmy w domu dotyczy internetu. Internet otwiera wiele drzwi właścicielom prywatnych firm, ale jednocześnie sama złożoność internetu sprawia, że wielu z nich się poddaje, porzucając wszelką nadzieję na osiągnięcie sukcesu.

    Niektórym się wydaje, że internet to ogromny rynek, na którym trzeba walczyć z konkurencją. A to po prostu nieprawda: istnieje mnóstwo małych, domowych firm, które świetnie sobie radzą w internecie. Trzeba tylko wiedzieć, jak założyć firmową stronę internetową. Trzeba zrozumieć podstawy marketingu i zakładania stron www. Po utworzeniu strony i zaistnieniu w sieci można zarabiać niemałe pieniądze.

    Inny mit związany z zakładaniem działalności gospodarczej i dotyczący internetu to stwierdzenie, że właścicielowi firmy nikt nie pomoże. A wystarczy przecież uruchomić dowolną wyszukiwarkę i wpisać słowo „firma”, aby przekonać się, że to po prostu nieprawda. Istnieją całe sieci witryn internetowych, mające na celu pomaganie firmom internetowym w osiągnięciu sukcesu. Bez żadnych opłat udostępniają mnóstwo wiedzy, informacji i udzielają rzeczywistego wsparcia. Każdy znajdzie tam odpowiedź na większość swoich pytań, a może nawet porozmawiać z tymi, którzy już rozpoczęli własną działalność. Środowisko firm internetowych to najlepsza forma wzajemnej pomocy.

    Kolejnym mitem jest stwierdzenie, jakoby marketing w sieci był niemożliwy. Oczywiście nie jest niemożliwy, chociaż dla początkującego może być trudny. Rozpoczynanie domowego biznesu on-line wymaga dokładnego zbadania marketingu internetowego. Narzędzia rynkowe wykorzystywane w internecie znacznie się różnią od stosowanych w środowisku tradycyjnym. Trzeba zrozumieć, jak nakierować ruch sieciowy do swojej witryny i jak przyciągnąć uwagę rynku docelowego. Jak już wspomniano wyżej, w internecie jest mnóstwo witryn mogących służyć pomocą w utworzeniu planu marketingowego.

    Takie właśnie mity o uruchomieniu własnej działalności sprawiają, że dołączenie do internetu często wydaje się niemożliwe. Są one jednak nieprawdziwe i należy je po prostu ignorować. Rozpoczęcie każdej działalności wymaga wysiłku i poświęcenia, jednak wykorzystanie internetu otwiera ogromny rynek zbytu i stwarza dodatkowe możliwości, jakich nie mają tradycyjne firmy spoza sieci. Dlatego każdemu właścicielowi firmy otwierającemu domowy biznes opłaci się zajrzeć do internetu.


    Źródło: Starting a Home Business Using the Internet; tłumaczenie własne

    1 743 x No Comments
  • Mar
    13
    Nauka o wzbogacaniu się

    Nauka o wzbogacaniu się

    Autor: Wallace D. Wattles
    Tytuł: Nauka o wzbogacaniu się

    Nowy, profesjonalny przekład amerykańskiego bestsellera:
    Halina Rogalińska, 2009

    Niniejsza książka stanowi klucz do wytęsknionego dobrobytu. Zmieni Twoje życie. To prawda, nie od razu, ale porady w niej zawarte potraktuj z otwartą głową. Miej na uwadze, że właśnie jesteś odkrywcą wspaniałej, nowej rzeczywistości. Poznajesz podstawowe prawa tworzenia majątku i zdobywania życiowego sukcesu. Tego się trzymaj.
    Jak mówi Autor – uwierz w to. Zdobędziesz, co tylko zechcesz, bo to już na ciebie czeka. Dzięki tej książce łatwo zrozumieć, że bogactwo naprawdę jest w zasięgu ręki każdego.

    Książkę tę można nabyć w trzech formach:

    1) TRADYCYJNA papierowa książka, 140 str. A5, wydanie I, Górki 2011;

    2) E-BOOK w postaci pliku PDF, 140 str. A5, wydanie I, Górki 2009;

    3) AUDIO-BOOK w postaci MP3 – w wykonaniu znakomitej lektorki Polskiego Radia, p. Danuty Stachyry – 76 MB, ponad 150 min.

    Cena jednej z nich – 25 PLN (z przesyłką)
    Cena dwóch z nich – 45 PLN (z przesyłką)
    Cena trzech z nich – 60 PLN (z przesyłką)

    Zapraszam do zamawiania: Ksiegarz@ebuki.eu

    1 340 x No Comments
  • Lis
    13

    Duke University, Durham NC
    Aaron Patzer nigdy nie zarywał nocy — ani podczas studiów na trzech wydziałach (informatyki, informatyki stosowanej oraz elektrycznym) Duke University w 2002 roku, ani zakładając firmę finansów osobistych w wieku 25 lat, którą właśnie odsprzedał za 170 milionów dolarów.
         — Miałem zamiar zostać projektantem, — mówi. — Skończyłbym zapewne, spędzając większość czasu w bibliotece Teer’a na drugim piętrze. Tam miałem swoje miejsce we wszystkie soboty i niedziele, niezależnie od wszystkiego.
         Mało kto spodziewał się, że firma założona w 2005 roku przez Patzera — strona internetowa finansów osobistych o nazwie Mint.com, osiągnie sukces. Podając informacje o swoim koncie bankowym i maklerskim użytkownicy witryny mogli przeglądać i klasyfikować swe operacje finansowe łącznie, zakładając, jak wydatki mają się do celów budżetowych i uzyskując informacje, gdzie można najwięcej zaoszczędzić. To tylko część wpisu. Czytaj dalej »

    11 754 x No Comments
Finansowa.Gazetka.eu Finansowa
kursy walut,
finanse osobiste: inwestycje, podatki, oszczędzanie
Ebuki.EU
Nowość: Nauka o wzbogacaniu się
audio + e-book


Grudzień 2017
P W Ś C P S N
« Lis    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Oglądano (od 12.VII.11)

pagerank, page rank